Rano w niedzielę o godzinie 8:00, w sumie nie wiem jakim cudem nie spałam, ale musielismy z moim przyjacielem posprzątać po imprezie urodzinowej naszego kumpla, powiem tak szczerze syf był niesamowity. Kiedy tak sobie usiedlismy po próbie mycia podłóg, światło w jaki sposób padało na Dawida było przepiękne musiałam zrobić zdjęcie, niestety nie mialam przy sobie aparatu, ale jakoś wyszło!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz